Konflikt w Irlandii Północnej

 

 

 

 Wstęp

 Irlandia – „zielona wyspa”, państwo, położone za zachód od Wielkiej Brytanii. Na północnym-wschodzie oddzielone od Szkocji przez wody Kanału Północnego. Wschodnie wybrzeże wyspy oblewa Morze Irlandzkie i Kanał Św. Jerzego, za którym piętrzą się Kambryjskie Góry Walii.

Obecna Irlandia należy do najmłodszych państw Europy. Po blisko 800 latach niewoli, dopiero układ brytyjsko-irlandzki, zawarty w 1921 r., po upadku Powstania Wielkanocnego, dał południowej części „zielonej wyspy” niepodległość. Poza utworzoną w ten sposób Republiką Irlandii, pozostało sześć hrabstw, nazwanych Irlandią Północną. W stosunku do historycznego Ulsteru, której to nazwy używa się często na określenie tej prowincji, poza jej granicami zostały trzy hrabstwa – Donegal, Cavan i Monaghan, które zostały włączone do Republiki Irlandii.

Pozostałe sześć północnych hrabstw - Antrim, Down, Armagh, Fermanagh, Tyrone i Derry zostało włączone do Zjednoczonego Królestwa. W przeciwieństwie do południowej, katolickiej części wyspy, w Północnej Irlandii przeważają protestanci. Drugą, co do wielkości, grupą wyznaniową prowincji są katolicy. Podział wyspy, a także waśnie na tle religijnym i dyskryminacja mniejszości katolickiej, stała się przyczyną konfliktu, który wybuchł w północnych hrabstwach praktycznie zaraz po układzie z 1921 r., jednak swoje apogeum osiągnął po roku 1968.

Irlandia, jako państwo o bardzo starej kulturze, sięgającej starożytności, a tak krótkiej historii państwa niepodległego zawsze budziła moje zainteresowanie. Można chyba zaryzykować stwierdzenie, że właśnie dzięki bogatej tradycji kulturalnej i świadomości własnej odrębności, naród irlandzki zrzucił z siebie jarzmo niewoli i odzyskał niepodległość na początku XX wieku.

Jednak północne hrabstwa do dzisiaj są pod kontrolą brytyjską, a toczący się w nich konflikt pochłonął wiele istnień ludzkich.

Dotarcie do przyczyny walk, a także zrozumienie istoty tej „wojny” skłoniło mnie do napisania tej pracy.

Moim zdaniem, podstaw do zrozumienia przyczyn konfliktu Północnoirlandzkiego, należy szukać w historii wyspy. Bez znajomości przeszłości narodu nie da się zrozumieć, o co tak naprawdę toczy się tam walka.

Dlatego na początku mojej pracy postaram się pokazać uwarunkowania historyczne, które doprowadziły do podziału wyspy i tym samym do wybuchu konfliktu w północnych sześciu hrabstwach.

Będę chciał także przybliżyć powstanie pierwszych organizacji i ugrupowań niepodległościowych, które walczyły o wolność „zielonej wyspy”.

Nie można zapominać, że konflikt w Ulsterze w dużej części został spowodowany polityką Wielkiej Brytanii i prześladowaniami katolickiej mniejszości.

Chcę pokazać, jak protestancka większość, poprzez wydawanie odpowiednich aktów prawnych, dyskryminowała katolików, praktycznie we wszystkich dziedzinach życia społecznego. Trudności w zdobyciu pracy, niemożność utrzymania rodzin, inne traktowanie przez wymiar sprawiedliwości, niesprawiedliwe prawo wyborcze, itp., na pewno nie poprawiały nastrojów mniejszości katolickiej.

Także brutalność policji, a w późniejszym okresie również wojsk brytyjskich, doprowadziły do eskalacji terroru i walki.

W drugiej części pracy postaram się pokazać przebieg konfliktu po roku 1968, a więc w okresie kiedy zamachy bombowe, zabójstwa i ataki terrorystyczne osiągnęły swój punkt kulminacyjny i stały się stałym „pejzażem” ulic północnoirlandzkich miast.

Oczywiście, jak w każdym tego rodzaju konflikcie, tak i w Irlandii Północnej próbowano rozwiązać problem. Kiedy pod koniec lat osiemdziesiątych rozpoczął się proces pokojowy, wywołało to rozłamy w różnych partiach i organizacjach,  które bądź wspomagały przebieg rozmów, bądź wręcz przeciwnie, dalej prowadziły politykę terroru i zamachów. Także ten aspekt chciałbym przeanalizować. 

Jeśli myślimy o konflikcie w Ulsterze, równocześnie na myśl przychodzi nam Irlandzka Armia Republikańska (IRA). Nie sposób pominąć tej organizacji paramilitarnej w pracy o Irlandii Północnej i jej problemach.

Dlatego część mojej pracy chciałbym poświęcić IRA, najstarszej i największej organizacji tego typu na wyspach Brytyjskich. Przez blisko trzydzieści ostatnich lat bardzo głośno było o jej działalności, zamachach, morderstwach i innych aktach terroru. IRA niejednokrotnie dzieliła się, powstawały jej odłamy, których poglądy      i zapatrywania na walkę o wolność Północnej Irlandii, a także na późniejszy proces pokojowy, znacznie się od siebie różniły.

W pracy tej postaram się dotrzeć do istoty konfliktu, pokazać tragiczną sytuację mniejszości katolickiej i jej walkę o godne i sprawiedliwe traktowanie.

 

1. Przyczyny wybuchy konfliktu w Irlandii Północnej

 

1.1. Tło historyczne

 

Pośrednią przyczyną wybuchu konfliktu w Irlandii Północnej była skomplikowana historia tej wyspy, która od 1171 r. znajdowała się pod panowaniem brytyjskim. Rządy brytyjskie na „zielonej wyspie” trwały nieprzerwanie przez blisko 800 lat. Na podbitych terenach osiedlani byli Anglicy, a napływ tej ludności trwał nieprzerwanie do XIX wieku. Najbardziej zaludnionym przez przybyszów obszarem stała się prowincja o nazwie Ulster, do której napłynęło najwięcej przybyszów wyznania protestanckiego. Tam też w największym stopniu widoczne były zmiany pod względem religijnym i etnicznym. Podział religijny pokrywał się też w zasadzie z podziałem społecznym. A protestanci w Irlandii rządzonej przez Brytyjczyków zajmowali niemal wszystkie znaczące stanowiska.

W czasie zamieszania, jakie powstało w Anglii w 1641 r., w Irlandii wybuchło powstanie antyangielskie. Zostało ono jednak stłumione przez wojska Oliviera Cromwella w 1649 r. Po tej dacie wzmógł się ucisk rdzennej ludności wyspy.

W 1652 r. uchwalony został przez parlament brytyjski „Akt zasiedlenia”,     który kładł podwaliny nowego ustroju Irlandii. „Nakazywał on egzekucję wszystkich Irlandczyków, którzy chwycili za broń w pierwszym stadium walk (...), wszystkich duchownych katolickich, którzy wspomagali powstanie, wszystkich irlandzkich żołnierzy, którym udowodniono zabójstwa ludności cywilnej, oraz tych, którzy sami nie będąc żołnierzami zabijali żołnierzy angielskich, wszystkich, którzy nie złożą broni w ciągu czterech tygodni od publikacji aktu w Irlandii, a wreszcie 104 osoby wymienione imiennie, z których wielu zdołało ujść z kraju. Wszyscy właściciele ziemscy posiadający ponad 50 akrów obowiązani byli udowodnić, że w ciągu minionych lat zachowywali się lojalnie wobec Anglii; w przeciwnym razie konfiskowano im, w zależności od ich udziału w powstaniu, od jednej piątej do dwóch trzecich posiadłości. Podlegali również przymusowemu przesiedleniu         za Shannon, do Connaught i Clare, gdzie otrzymać mogli równowartość pozostawionych im przez ów akt terenów. Ktokolwiek z nich po wyznaczonym terminie pozostał na swej ziemi, podlegał karze śmierci. „Do Connaught  lub do piekła” rozkazywali Anglicy”. Kościół anglikański został uznany na wyspie za religię panującą, a ludność katolicka zobowiązana była do płacenia podatków na jego rzecz. Takie działania doprowadziły do utrwalenia podziału religijnego w Irlandii. Stąd też Irlandczycy stawali się niemal fanatycznymi wyznawcami religii rzymskokatolickiej, którą utożsamiali z nienawiścią do protestanckich Anglików.

Anglicy, aby całkowicie uzależnić Irlandię od siebie, starali się utrwalić istniejący na wyspie poziom sił wytwórczych i dostosować jej produkcję do potrzeb Wielkiej Brytanii. Polegało to głównie na hamowaniu rozwoju produkcji przemysłowej i utrzymywaniu produkcji rolniczej. W tym też celu wprowadzono w Anglii wielkie cła zaporowe na lepsze i tańsze produkty wełniane z Irlandii.

W 1688 r. „zielona wyspa” opowiedziała się po stronie katolickiego króla angielskiego Jakuba II. Jednak armia irlandzka została pokonana 12 lipca 1690 r. w bitwie nad rzeką Boyne, a 13 października 1691 r. zawarty został w Limerick traktat, który całkowicie oddawał kraj w ręce protestantów.

Po tych wydarzeniach na Irlandczyków spłynęła kolejna fala represji. Zabroniono praktyk religijnych kościołowi katolickiemu i prowadzenia przez niego działalności oświatowej. Nakazano także dziedziczenie ziemi tylko przez potomków płci męskiej. Ustawy te uległy zmianie dopiero w 1782 r. Jednak do tego czasu 200 tys. protestanckich mieszkańców wyspy, na milion rdzennych obywateli, objęło w posiadanie prawie dwie trzecie powierzchni kraju.

Pod koniec XVIII wieku pod wpływem walk niepodległościowych w Ameryce Północnej, ruch niepodległościowy w Irlandii przybrał na sile. Powstała organizacja United Irishmen – Ruch Zjednoczonych Irlandczyków, który jednoczył zarówno katolickich, jak i protestanckich mieszkańców wyspy. Dzięki działaniom tego ugrupowania nadano katolikom w 1793 r. prawa wyborcze, jednak nadal nie mogli piastować oni wyższych urzędów cywilnych i wojskowych. W 1794 r. uznano ruch za nielegalny, a cztery lata później wywołał on powstanie, które zostało rozbite przez Brytyjczyków. W efekcie cofnięto wszystkie prawa, jakie uzyskali Irlandczycy w ciągu XVIII wieku.

W 1801 r. zawarty został Akt Unii, który powodował wcielenie Irlandii do Wielkiej Brytanii. Wszyscy mieszkańcy „zielonej wyspy” formalnie stali się Brytyjczykami. Irlandia doświadczała szerokiego ucisku ekonomicznego, ponieważ na podstawie tego dokumentu kapitaliści angielscy uzyskali szerokie prawa, które pozwalały im na pełną eksploatację kraju i jego ludności. Zwiększono podatki na rzecz Anglii, a kraj w dalszym ciągu pozostawał zacofany pod względem gospodarczym.

W 1829 r. ponownie dopuszczono Irlandczyków do parlamentu i wyższych stanowisk państwowych. Przeprowadzona została także ograniczona reforma rolna na korzyść drobnych dzierżawców. Spowodowano to było działalnością Daniela O`Connela, który jako pierwszy nadał ruchowi irlandzkiemu zorganizowany charakter.

W latach 1846-1848 na „wyspie” zapanował wielki głód, który spowodował śmierć ok. 800 tys. ludzi i emigrację przeszło miliona. Po tych wydarzeniach do głosu doszły związki bardziej radykalne i lewicowe. W tym okresie powstała       m.in. radykalna organizacja Young Ireland – Młoda Irlandia, która dążyła do zmiany półfeudalnego systemu agrarnego i zniesienia ucisku ze strony brytyjskiego kapitalizmu. W 1848 r. ugrupowanie to wywołało powstanie, które zostało ponownie rozbite przez wojska brytyjskie.

Dziesięć lat później powstaje niemal równocześnie w Dublinie oraz Nowym Jorku i Chicago ruch Fenian, którego głównym celem staje się utworzenie wolnej, niepodległej i demokratycznej Republiki Irlandzkiej na drodze powstania zbrojnego. W 1867 r. organizacja wszczęła powstanie, które upadło. Wtedy też bardziej oświecone warstwy ludności irlandzkiej doszły do wniosku, że konieczna jest inna polityka w stosunku do Wielkiej Brytanii, która zaspokoiłaby przynajmniej częściowo dążenia niepodległościowe narodu irlandzkiego.

W 1877 r. powstaje ruch polityczny na rzecz autonomii Irlandii tzw. Home Rule PartyNa jego czele stanął Karol Stewart Parnell. Ugrupowanie to starało się uzyskiwać ustępstwa rządu brytyjskiego, poprzez blokowanie obrad jego parlamentu. W 1884 r. wywalczyło m.in. rozszerzenie praw wyborczych ludności rdzennej w Irlandii, co potroiło liczbę uprawnionych do głosowania.

Pod koniec XIX wieku następuje odrodzenie kultury celtyckiej w Irlandii.         W 1883 r. powstaje Gealic League, która stawiała sobie za cel przywrócenie języka celtyckiego, jako potocznego w całej Irlandii. Na fali takich działań powstaje           w 1898 r. partia Sinn Fein – My Sami. Na jej czele staje Arthur Griffith.                   W początkowej fazie swych działań, ruch ten dążył do utworzenia na „wyspie” Irlandzkiej Rady Narodowej, jako samorządu lokalnego, który miał przyczynić się do rozwoju lokalnego przemysłu i handlu zagranicznego. Z czasem ruch ten przybrał bardziej radykalne formy, co doprowadziło do jego udziału w wywołaniu      i uczestnictwie w Powstaniu Wielkanocnym z 1916 r. W trakcie tego powstania doszło do odczytania przez Patryka Pearse`a proklamacji o utworzeniu niepodległej Republiki Irlandii. Utworzona została także Irish Republican Army (IRA) – Irlandzka Armia Republikańska.

Powstanie upadło, jednak represje, jakie spadły na Irlandczyków, doprowadziły w końcu w 1921 r. do uzyskania przez Irlandię statusu dominium. Układ z 6 grudnia 1921 r. spowodował podział wyspy. W jego wyniku sześć hrabstw północnych (Antrim, Down, Armagh, Fermanagh, Tyrone i Derry) pozostało poza granicami Irlandii, ale z prawem przyłączenia się do niej. Po ogłoszeniu         w 1921 r. postanowień układu brytyjsko–irlandzkiego, dotyczącego podziału Irlandii, Partia Unionistyczna rozpoczęła działania, mające na celu niedopuszczenie do przyłączenia Ulsteru do pozostałej części wyspy. Doprowadziło to w 1925 r. do ustalenia granicy między tym obszarem, a pozostałą częścią Irlandii. W ten sposób pod rządami większości protestanckiej, znalazła się w Irlandii Północnej,              ok. 40-procentowa mniejszość katolicka, która przez unionistów postrzegana była jako zagrożenie dla jej supremacji na tym obszarze i podległa prześladowaniom              i dyskryminacji.

 

1.2. Problem „Sześciu Hrabstw”

   

 Sześć hrabstw, obok nich zaś dwa samodzielne miasta, Belfast i Derry, składają się na przedziwny twór polityczny zwany Irlandią Północną.

Państwo to posiada własny parlament, zwany od przedmieścia Belfastu, na którym się znajduje, Stormontem, własny rząd odpowiedzialny przed parlamentem i własną dwunastoosobową reprezentację w parlamencie westminsterskim. Stormont zarządza wszystkimi sprawami Irlandii Północnej, z wyjątkiem wojny i pokoju, wojska i dyplomacji, handlu i ceł, podatków i patentów, tytułów szlacheckich i kilku innych mniej znaczących kompetencji, zastrzeżonych dla rządu i parlamentu Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej. Stormont ma ponadto prawo orzec przyłączenie Irlandii Północnej do Irlandii niepodległej, nie wolno mu jednak nad tą kwestią debatować i żadnemu z jego członków wniosku takiego nie wolno złożyć. Kapitan Craig, który za swe zasługi został mianowany lordem Craigavon, określił Stormont następującym zdaniem: „Protestancki parlament dla protestanckiego ludu”. Protestanci Ulsteru przeprowadzili w latach dwudziestych krwawą pacyfikację zamieszkałych na tym terenie katolików, aby zapewnić bezpieczeństwo parlamentowi. Rozprawili się także z oddziałami IRA, które pospieszyły na pomoc prześladowanej mniejszości.

W 1922 r. protestanci doprowadzili do uchwalenia przez Stormont „Aktu specjalnych uprawnień”, który pozwalał ministrowi spraw wewnętrznych na aresztowanie każdego, kto popełni przestępstwo, nie przewidziane przez ustawę, przeciw protestanckiemu porządkowi. Minister sam decydował co należy uważać za przestępstwo.

Fikcja demokracji utrzymywana miała być w Irlandii Północnej przez trzy ciała polityczne pochodzące z wyborów; dwunastu członków brytyjskiej Izby Gmin, z których przeważnie 10 było unionistami, 52 członków Izby Gmin parlamentu Irlandii Północnej, w której unioniści mieli z reguły ok. 40 miejsc i wreszcie przez członków rad lokalnych w hrabstwach, miastach i gminach wiejskich. Prawo głosowania do parlamentu brytyjskiego było równe i powszechne. Jednak już głosowanie do Stormontu było powszechne, ale nie równe. Właściciele przedsiębiorstw handlowych, przemysłowych i rolniczych oraz ich żony, w praktyce niemal wszyscy byli protestantami, mieli głos podwójny. Prawo do głosowania do rad lokalnych przysługiwało jedynie płatnikom podatku od nieruchomości. Oznaczało to zarówno właścicieli nieruchomości, jak głównych lokatorów, wykluczało jednak podnajemców, dorosłe dzieci zamieszkujące z rodzicami itd. Właściciele przedsiębiorstw mogli mieć za to, nawet do sześciu głosów, w zależności od wysokości płaconych podatków.

„W 1967 r. było w Irlandii Północnej blisko 910 tysięcy elektorów do parlamentu westminsterskiego, prawie 934 tysiące głosów do Stormontu – a więc 24 tysiące osób dysponujących głosem podwójnym – i ponad 694 tysiące elektorów, nie licząc wielokrotnych głosów do rad lokalnych; oznaczało to,            że 215 tysięcy osób uprawnionych do głosowania do obu parlamentów nie miało, jako zbyt ubodzy, prawa głosu do rad lokalnych”. System ten jeszcze bardziej uwydatniał przewagę ludności protestanckiej nad katolicką.

Z sześciu hrabstw zdecydowaną przewagę protestantów, ok. 75%, mają jedynie Antrim i Down oraz miasto Belfast. Hrabstwa Armagh i Derry to już prawie równa liczba protestantów i katolików. Fermanagh i Tyrone to już zdecydowana przewaga katolików. W 1961 r. katolicy stanowili 34,9% ludności Irlandii Północnej. Gdyby nie emigracja, świadomie popierana przez politykę społeczno–ekonomiczną rządu, katolicy stanowiliby prawdopodobnie jeszcze większy procent ludności. Ponadto są oni najsilniejszym wyznaniem, ponieważ protestanci są rozdrobnieni na członków Kościoła Episkopalnego, prezbiterian i mniejsze sekty, gdzie największą grupę stanowią metodyści.

Protestancka społeczność Irlandii Północnej sprawia wrażenie, jak gdyby żyła w oblężonej twierdzy. Jednak ich obawy przed południowym sąsiadem mają pewne racjonalne podłoże. Nie do przyjęcia są dla nich takie fakty, jak np. opór Kościoła katolickiego w Republice przeciw świadczeniom socjalnym, cenzura teoretycznie państwowa, a praktycznie kościelna, uporczywe forsowanie w szkołach języka irlandzkiego. Niemniej są to problemy drugorzędne, wyzyskiwane przez klasy panujące w Irlandii Północnej do utrzymywania rozbicia wśród społeczeństwa.    Ale w znacznej mierze dzięki nim właśnie problem wyznaniowy stał się i na zewnątrz, i w świadomości protestantów Ulsteru problemem najważniejszym.

Przez pierwsze czterdzieści lat swojego istnienia, Irlandia Północna była raczej wolna od ważniejszych wydarzeń politycznych. Partia unionistyczna, połączona w z brytyjskimi konserwatystami w Narodowej Unii Konserwatywnych      i Unionistycznych Stowarzyszeń, sprawowała władzę w praktyce bez przeciwników. Partia Nacjonalistyczna ograniczała się do roli słabej opozycji parlamentarnej. Partia Pracy miała jeszcze mniejsze znaczenie, sporadycznie zdobywając mandat choćby w Stormoncie. Nieliczne akcje terrorystyczne IRA podejmowane w latach trzydziestych i 1954–1962 nie przyniosły większych szkód i nie wzbudziły większego oddźwięku w spacyfikowanych Sześciu Hrabstwach. Sytuacja ekonomiczna Ulsteru była nawet lepsza niż w Irlandii niepodległej. Dotacje brytyjskie, brak poboru do powszechnej służby wojskowej i pracujący pełną parą przemysł, zwłaszcza okrętowy, zapewniły Irlandii Północnej wysoki jak na tamte czasy stopień dobrobytu. Wszystko to dość skutecznie łagodziło tarcia wyznaniowe.

Po II wojnie światowej brytyjski program „państwa dobrobytu”, lansowany przez Partię Pracy, którego ważną częścią były świadczenia społeczne, pogłębił jeszcze różnice pomiędzy Irlandią Północną, a Republiką.

„W 1963 r. premierem Irlandii Północnej został kapitan Terence O`Neill, przedstawiciel protestanckiego ziemiaństwa, sprawującego kierowniczą rolę w stronnictwie unionistów, ale zarazem reprezentant jego liberalnego skrzydła. Nawiązał on rokowania z Republiką i z początkiem 1965 r. dwukrotnie spotkał się z premierem Lemassem, rozpoczynając rozmowy zmierzające do zbliżenia obu części wyspy. Nie był to bynajmniej program zjednoczenia, szło jedynie o polepszenie i zacieśnienie dobrosąsiedzkich stosunków, z korzyścią – przede wszystkim gospodarczą – dla obu stron. I to jednak wystarczyło, by protestanccy ekstremiści, wśród których szczególną aktywność zaczął wykazywać osławiony później pastor Ian Paisley, poczuli się zaniepokojeni. Mnożyły się demonstracje, Zakon Orański z instytucji w ostatnich latach niemal folklorystycznej stał się znów tubą polityczną antykatolickiego sekciarstwa, incydenty związane z wizytą królowej Elżbiety II w Belfaście zmusiły rząd do rozwiązania skrajnie protestanckiej Ulsterskiej Siły Ochotniczej.

Równocześnie zaś powstała w 1966 r. nowa organizacja opozycyjna, Północnoirlandzkie Stowarzyszenie Praw Obywatelskich (CRA)”. Dążyło ono do przejęcia władzy w radach lokalnych, które były odpowiedzialne za udzielanie świadczeń społecznych. Opanowane przez protestantów rady lokalne, dbały tylko  o interesy protestantów. Tanie domy jednorodzinne, czy bezpłatne mieszkania przyznawane były samotnym unionistom, gdy liczne rodziny katolickie musiały mieszkać w fatalnych warunkach. Wyposażenie i poziom szkół, a także ochrona zdrowia wyglądały podobnie. Wśród protestantów jednak byli także niezadowoleni. Wynikało to z nierównomiernego rozwoju gospodarczego Irlandii Północnej,            z zaniedbywania terenów zamieszkałych w większości przez katolików, które oczywiście uderzało też w ich protestanckich sąsiadów.

CRA chciało, aby każdy obywatel miał jeden głos. Postulowało również o zmianę granic okręgów wyborczych, zniesienie dyskryminacji politycznej                  i wyznaniowej, sprawiedliwy rozdział mieszkań oraz zniesienie, obowiązującej od 1956 r., ustawy o specjalnych pełnomocnictwach. Hasła te zostały podchwycone przez katolików, ale nie tylko. Miały również swoich zwolenników wśród protestantów, zwłaszcza w hrabstwach zachodnich, którzy zorganizowali lewicową organizację pod nazwą Demokracja Ludowa.

5 października 1968 r. CRA zorganizowała w Derry demonstrację. Policja stanowczo się jej sprzeciwiła. W czasie wiecu doszło do ataku policji na spokojnych do tej pory demonstrantów. Ekipy BBC przekazały ten obraz całemu światu. Protestujących bito pałkami po głowach i genitaliach. Doszło do poważnych rozruchów, w których ucierpiało 11 policjantów i 77 demonstrantów, a brutalne represje policji trwały do późnych godzin nocnych. Najbardziej bulwersujący dla opinii publicznej stał się fakt zaatakowania przez funkcjonariuszy spokojnych przechodniów w katolickiej dzielnicy miasta.

Dwa dni później odbyła się wielka siedząca demonstracja studentów              w Belfaście, która na kilka godzin sparaliżowała ruch w centrum miasta.                W listopadzie wielki marsz protestacyjny w Derry zgromadził 15 000 ludzi i wdarł się, pomimo oporu policji, w mury starego Derry, które stanowiły dla protestantów świętość od czasu, jak powstrzymały armię Jakuba II.

Pierwszego stycznia 1969 r. rozpoczął się wielki marsz protestacyjny              z Belfastu do Derry. Na siedem mil przed tym miastem został on zaatakowany przez policję i protestanckich fanatyków. Demonstrantów bito pałkami, rzucano w nich kamieniami, wrzucano do rzeki, niektórych z wysokiego mostu, a kiedy próbowali wyjść na brzeg, bito po głowach. W samym Derry tłum protestantów,    na oczach przyglądającej się temu bezczynnie policji, zaatakował demonstrantów, którzy zdołali dojść do miasta. Wieczorem policjanci zmieszali się z protestanckim tłumem i rozpoczęli atak na dzielnicę Bogside, zamieszkałą przez ubogich katolików. Pobito wielu przechodniów, dobijano się pałkami do drzwi, wybijano szyby. Pijani policjanci wykrzykiwali obelgi pod adresem katolików. Wkrótce konflikt zaostrzył się do stopnia dotąd niespotykanego.

   

1.3. Dyskryminacja ludności katolickiej

 

1.3.1. Dyskryminacja w dziedzinie oświaty

 

W Irlandii Północnej od momentu powstania istniały dwa odrębne systemy oświatowe:

·        brytyjski (state schools), kierowany przez państwo;

·        irlandzki (voluntary schools), zarządzany i subsydiowany przez kościół katolicki.

 

Segregacja wyznaniowa uczniów istniała na szczeblu kształcenia podstawowego i średniego. Jedynie w szkołach wyższych widoczny był brak podziału na katolików i protestantów.

Władze brytyjskie starały się podporządkować sobie szkolnictwo katolickie poprzez wprowadzenie nauczania Biblii. Gdy to się nie udało, chciały doprowadzić do integracji obu typów szkół, pod warunkiem wyłączenia obowiązkowego nauczania religii katolickiej. Działania te spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem Kościoła katolickiego i nauczycieli tych szkół.

W latach 1925 i 1930 wydane zostały kolejno ustawy o szkolnictwie dla Irlandii Północnej. Stworzono w nich możliwość podporządkowania prywatnych szkół katolickich władzom oświatowym. W ten sposób miały powstać tzw. transferred schools, które byłyby uprawnione do otrzymywania dotacji państwowych. Szkoły, które zamierzały utrzymać status szkół prywatnych, mogły – obok całkowitej niezależności – przejść na system zarządzania przez komitety składające się         z czterech osób z wyboru i dwóch osób z mianowania przez władze oświatowe.    W ten sposób także miałyby one prawo do otrzymywania dotacji od państwa.

Pomimo tych wysiłków, większość szkół katolickich pozostała przy statusie szkół prywatnych. Prowadziło to do tego, że niecały jeden procent młodych katolików uczęszczał do szkół państwowych. Z drugiej strony tylko nieco ponad jeden procent protestanckich dzieci w wieku szkolnym uczyło się w szkołach prywatnych.

Poziom nauczania w szkołach prywatnych odbiegał znacznie od poziomu, jaki dawały szkoły państwowe. Spowodowane było to w znacznym stopniu przez brak odpowiednio wykwalifikowanej kadry, ale główną przyczyną był brak subsydiowania placówek katolickich przez państwo. Brakowało podstawowych pomocy dydaktycznych. Nie miały one praktycznie żadnych możliwości rozbudowy, czy remontów.

W szkołach katolickich inny był też program nauczania. Szczególny nacisk kładziono na naukę historii i języka celtyckiego, co miało przyczynić się do umocnienia poczucia tożsamości narodowej. W rzeczywistości przedmioty te nie miały żadnego praktycznego  znaczenia.

Taki podział szkolnictwa powodował, że mniejszy procent uczniów katolickich kształcił się w wyższych klasach szkół podstawowych i szkołach średnich. Także niewielu spośród nich miało szansę na kontynuację nauki na wyższych uczelniach. Wielkie znaczenie ma także fakt, że człowiek który ukończył szkołę katolicką, miał dużo mniejsze szanse na znalezienie pracy niż absolwent szkoły protestanckiej.   W tej sytuacji wielu katolików posiadających kwalifikacje zawodowe decydowało się na emigrację.

Partia Unionistyczna, rządząca w Irlandii Północnej, po wielu próbach zintegrowania obu systemów oświatowych, stwierdziła w końcu, że jakakolwiek pomoc finansowa dla szkół katolickich jest sprzeczna z interesem publicznym.      W efekcie tylko ok. 20% wszelkich dotacji na szkolnictwo trafiało do szkół katolickich.

Północnoirlandzkie Stowarzyszenie Praw Obywatelskich (CRA), twierdzi,      że „integracja szkolnictwa w tej prowincji oznaczałoby likwidację irlandzkiej tożsamości i kultury narodowej, gdyż w nowopowstałych szkołach usunięty zostałby taki przedmiot, jak język irlandzki, a historia i literatura irlandzka zostałaby znacznie ograniczona”.

 

1.3.2. Dyskryminacja w dziedzinie rozdziału mieszkań

 

Jedną z głównych przyczyn zaostrzenia się konfliktu północnoirlandzkiego     w 1968 r. była dyskryminacja ludności katolickiej w rozdzielaniu mieszkań komunalnych. Władze lokalowe nie zapewniały mieszkań nawet najbardziej potrzebującym, o ile byli oni katolikami. W tej kwestii występowała rażąca niesprawiedliwość.

Dyskryminacja ta, stosowana przez władze unionistyczne, miała podłoże polityczne. Posiadanie mieszkania bowiem dawało właścicielowi prawa wyborcze, co w przypadku katolików nie było na rękę protestanckim władzom lokalnym. Takie działania pozwalały utrzymać we wszystkich okręgach wyborczych stałą liczbę katolików uprawnionych do głosowania, dzięki czemu we władzach tych okręgów stałą przewagę mieli protestanci.

Większość subsydiów państwowych, przeznaczonych na budownictwo, przekazywano dla budujących domy z własnych środków (głównie byli to protestanci, jako lepiej zarabiający). Do 1945 r. stanowiło to przeszło 90% wymienionych środków. Wynikiem takiej polityki, było najsłabiej rozwinięte budownictwo Irlandii Północnej w porównaniu z innym regionami Wielkiej Brytanii. W 1961 r. przeszło 51% mieszkań w tej prowincji nie posiadało łazienek i ciepłej wody, a 91% tych lokali było zajmowane przez katolików.

Rozdział mieszkań w Irlandii Północnej odbywał się na podstawie systemu punktowego, w celu ustalenia rodzin najbardziej potrzebujących. Lokale komunalne, otrzymywane od państwa były jedyną szansą rodzin katolickich na poprawę warunków bytowych i uzyskanie praw wyborczych. Rozdziałem mieszkań kierowały rady lokalne, złożone w większości z protestantów. Tym sposobem katolicy mieli minimalne szanse na otrzymanie mieszkania.

Głośna stała się demonstracja nacjonalistycznego posła do Stormontu, Austina Curry`ego z czerwca 1968 r. Zorganizował on okupację pustego domu pod Dungannon, o przydział którego ubiegała się liczna rodzina katolicka, a który został przyznany samotnej protestantce, sekretarce działacza unionistycznego i siostrze miejscowego policjanta. „Usunięty siłą z zajmowanego budynku przez brata zainteresowanej i jego kolegów, zwołał wiec protestacyjny; mimo prowokacji ze strony fanatyków protestanckich i niedopuszczenia pochodu na zaplanowane miejsce zbiórki. Odbył się on w spokoju i wzbudził znaczne wrażenie”.

Katolicy bardzo rzadko korzystali z pożyczek indywidualnych na budownictwo z powodu niskich zarobków. W większości hrabstw Irlandii Północnej katolicy otrzymywali ok. 1/3 mieszkań, przeznaczonych do tego celu. Należy zaznaczyć także, że w wielu hrabstwach stanowili oni ponad 50% ludności, a przyrost naturalny w ich rodzinach był znacznie wyższy  niż w rodzinach protestanckich,    co znacznie obniżało standard ich życia. Dlatego też tak istotne dla katolików było sprawiedliwe rozdzielanie mieszkań, które budowało państwo.

 

1.3.3. Dyskryminacja w dziedzinie zatrudnienia

 

Wskaźnik bezrobocia wśród ludności katolickiej wahał się od 13% do 18% (zależnie od miejsca zamieszkania). Jednocześnie bezrobocie wśród ludności protestanckiej znajdowało się na dużo niższym poziomie i mieściło się w granicach od 2-5%. Według Północnoirlandzkiego Stowarzyszenia Praw Obywatelskich (CRA), liczba bezrobotnych katolików zdolnych do pracy wahała się w niektórych rejonach Ulsteru od 45% do 60%.

Wyniki takie były konsekwencją niechęci do przyjmowania katolików do pracy przez prywatnych przedsiębiorców protestanckich, a także niższym poziomem ich wykształcenia. W stoczniach Belfastu na ogólną liczbę ok. 10 tysięcy pracowników, katolicy stanowili niewiele ponad 0,5%. W administracji Irlandii Północnej znajdowało zatrudnienie ok. 12% katolików. Często pozbawiano ich także możliwości awansu, a nawet jeżeli otrzymali oni stanowisko zgodne ze swym wykształceniem, to zazwyczaj mieli dużo niższe zarobki niż pracujący na analogicznym stanowisku protestant. Często też otrzymanie pracy przez katolika wiązało się z rekomendacją członka rodziny lub dobrego znajomego pracującego w danej firmie.

Istniały pewne przyczyny, które ułatwiały dyskryminowanie robotników wyznania katolickiego. Był to m.in. brak zorganizowanej reprezentacji klasy robotniczej, niezależnie od wyznania. W Ulsterze w tym czasie istniejące partie       i organizacje polityczne opierały się na zasadach podziału religijnego. Przykładem mogą być wystąpienia robotników katolickich w latach trzydziestych, które zostały rozbite przez protestanckie organizacje robotnicze.

 

 

Taka sytuacja pozwala wyróżnić cztery rodzaje podejścia do zatrudnienia:

-         zatrudniani są wyłącznie protestanci lub wyłącznie katolicy (głównie ma to miejsce w małych, prywatnych firmach;

-         zatrudnianie przez przedsiębiorcę–protestanta robotników katolickich tylko na nisko płatnych stanowiskach z wyłączeniem stanowisk kierowniczych;

-         zatrudnianie obu grup wyznaniowych przy jednoczesnym podziale ich na odrębne grupy pracujących, zgodnie z podziałem religijnym;

-         zatrudnianie przedstawicieli obu grup wyznaniowych bez dyskryminacji którejkolwiek z nich (głównie w wielkich międzynarodowych korporacjach, w których ważne są kwalifikacje, a nie wyznawana religia).

 

Jednak nawet w ostatnim przypadku, w Ulsterze doprowadziło to w końcu do opanowania stanowisk kierowniczych przez protestantów, jako lepiej wykształconych. W konsekwencji utrudniali oni katolikom zajmowanie lepszych        i tym samym lepiej płatnych stanowisk.

Taka sytuacja doprowadziła do stałej emigracji ekonomicznej ludności katolickiej, która starała się poza granicami Irlandii Północnej otrzymać lepiej płatną pracę zgodną ze swym wykształceniem i kwalifikacjami. Ocenia się, że w latach sześćdziesiątych XX wieku, co trzeci katolik w wieku od 17 do 27 lat wyjechał z tej prowincji w poszukiwaniu pracy. Obawiając się dyskryminacji przy zatrudnieniu, ludność katolicka odmawiała podawania wyznania nawet w trakcie statystycznych spisów ludności.

 

1.3.4. Dyskryminacja polityczna

 

Dyskryminacja polityczna dotyczyła głównie wyborów do lokalnego parlamentu i terenowych organów władzy, co związane było ściśle ze strukturą zaludnienia Irlandii Północnej. Regiony, w których mieszkała największa część ludności katolickiej to głównie zachodnie tereny prowincji, a także miasta Londonderry, Belfast i Armagh. Ludność katolicka i protestancka zamieszkiwała te ziemie w zwartych społecznościach. Jednak przemieszanie się obu grup wyznaniowych było raczej znikome. Pozwalało to protestanckiemu rządowi Ulsteru, tak ustalać okręgi wyborcze, aby na jeden mandat do wybieranych organów władzy, przypadało jak najwięcej głosujących katolików. Zasady tworzenia okręgów wyborczych określała ustawa o wyborach i prawach wyborczych z 1946 r.

Istniała też inna zasada, tzw. bussines premises vote, która dawała przewagę ludności protestanckiej w wyborach. Polegało to na tym, że każdy przedsiębiorca w danym okręgu miał prawo do oddania dodatkowych głosów za każde 10 funtów wartości taksacyjnej przedsiębiorstwa. Sprzyjało to protestantom, którzy jako lepiej sytuowani, częściej byli właścicielami przedsiębiorstw niż katolicy. Oprócz tego obowiązywało także tzw. graduate vote, czyli prawo wyboru czterech posłów do Stormontu przez pracowników i absolwentów Queen`s University w Belfaście. Oczywiście, także i tutaj przeważali protestanci.

Takie ustalenia powodowały, że liczba głosów oddanych w wyborach do lokalnego parlamentu była większa niż liczba głosów oddawanych na kandydatów do brytyjskiej Izby Gmin.

Praktyki tego typu pozwalały protestanckiej klasie rządzącej na niedopuszczenie do uzyskania przez katolików większości w parlamentarnych organach władzy.

Podobnie działo się w przypadku wyborów do lokalnych władz administracyjnych. Jednak tutaj starano się przede wszystkim ograniczyć ilość ludzi uprawnionych do głosowania, w przeciwieństwie do wyborów do Stormontu, gdzie starano się ją maksymalnie zwiększyć. Spowodowane było to tym, że istniały pewne okręgi, gdzie katolicy stanowili zdecydowaną większość, np. hrabstwa Fermanagh i Tyrone. Jak już wspomniałem w części Problem „Sześciu Hrabstw”, władze Ulsteru wprowadziły przepisy prawne, które pozwalały protestantom uzyskiwać więcej głosów, pomimo przewagi katolików w niektórych rejonach.

Te przepisy prawa wyborczego to:

-         czynne prawo wyborcze, przysługujące tylko stałym mieszkańcom Irlandii Północnej posiadającym odpowiedni cenzus majątkowy (tytuł własności ziemi lub nieruchomości w okręgu wyborczym);

-         bierne i czynne prawo wyborcze, przysługujące właścicielom majątku lub nieruchomości, z wyjątkiem domu mieszkalnego (tzw. general occupiers`s qualification), właścicielom lub dzierżawcom domu mieszkalnego (nie mieszkania), w którym zamieszkiwali od co najmniej 3 miesięcy (tzw. resident occupier`s qualification);

-         zasada bussines premises vote, która dawała przedsiębiorcom możliwość oddania więcej niż jednego głosu;

-         możliwość określania granic okręgów wyborczych, faworyzujących ludność protestancką.

 

Takie ustalenia pozwalały eliminować z życia politycznego biedniejszą na ogół ludność katolicką, gdyż nie była ona w stanie wykazać się odpowiednim cenzusem majątkowym.

Mając przewagę głosów w organach przedstawicielskich, unioniści zdobywali większość stanowisk w aparacie wykonawczym, zarówno na szczeblu lokalnym,  jak i na szczeblu centralnym.

 

1.3.5. Dyskryminacja prawna

 

Była to dziedzina bezpośrednio wpływająca na położenie ludności katolickiej. Pozwalała ona na stałe umacnianie władzy politycznej. Podobny wpływ miała struktura wymiaru sprawiedliwości i organów ścigania.

Przepisy, które od powstania Irlandii Północnej regulowały życie w tej prowincji, miały na celu utrwalanie władzy brytyjskiej na wyspie.

Unioniści rządzący na wyspie, korzystając z autonomii w sprawach wewnętrznych, doprowadzili do przyjęcia szeregu ustaw, które ograniczały wolność ludności katolickiej.

Szczególnie uwagę przykuwa tzw. „Akt specjalnych uprawnień” z 1922 r. wraz z późniejszymi poprawkami. Dawał on prawo ministrowi spraw wewnętrznych i wyższemu funkcjonariuszowi Królewskiej Policji Ulsteru (Royal Ulster Constabulary – RUC) podejmowania wszelkich decyzji i kroków koniecznych do utrzymania porządku publicznego. Minister spraw wewnętrznych miał prawo inicjatywy ustawodawczej lub też wydania bezpośredniego zarządzenia, które mógł uchylić jedynie Stormont. Dawało to przedstawicielom władzy bardzo szerokie uprawnienia, m.in.: swobodnego zatrzymania przez policję osób podejrzanych o naruszanie, bądź chęć naruszania bezpieczeństwa i porządku publicznego. Podejrzany zobowiązany był do udowodnienia swojej niewinności. Jednocześnie RUC miała szerokie pełnomocnictwa w zakresie kontroli i kwalifikowania materiałów dowodowych w śledztwie.

Po wydaniu tej ustawy pojawiły się kolejne pełnomocnictwa i przepisy wykonawcze dla policji, które dawały jej prawo do rewizji bez posiadania nakazu, z prawem użycia siły, jeżeli istniało przypuszczenie naruszenia bezpieczeństwa         i porządku publicznego. Policja dysponowała także prawem wydania zakazu publikowania druków, których treść – jej zdaniem – mogła stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Bardzo ważnym uprawnieniem policji Północnej Irlandii, było prawo do aresztowania każdej osoby, co do której policjant miał podejrzenia, że zamierza dokonać lub też dokonała przestępstwa. Taki człowiek mógł być zatrzymany na 96 godzin bez wydania nakazu aresztowania i podania przyczyn. Na poszczególne osoby mógł być wydany nakaz codziennego meldowania się na komisariacie policji, zakazu lub obowiązku przebywania w określonym rejonie, a także internowania lub aresztu domowego na czas nieokreślony bez wyroku sądowego. Przepisy te znajdowały zastosowanie w czasie zamieszek w Irlandii Północnej, kiedy to w poszczególnych latach w aresztach przebywało kilkaset osób.

Takie działania policji nie podlegały zaskarżeniu w sądzie, gdyż nie wymagały jego zgody. Policjant mógł zwolnić podejrzanego dopiero po upewnieniu się, że w stosunku do niego wyjaśnione zostały już wszystkie okoliczności, które mogłyby świadczyć o jego winie i osoba ta nie stanowi zagrożenia dla porządku publicznego i prawa. Jednym z postanowień uzupełniających do aktu był przepis, który wyliczał organizacje, do których przynależność uznawana była za przestępstwo, a one same były nielegalne. Także posiadanie wszelkiego rodzaju druków i dokumentów dotyczących tych organizacji i ich działalności uznawano za przestępstwo. Dokument ten wyliczał te organizacje. Były to:

-         Irlandzka Armia Republikańska (Irish Republican Army – IRA),

-         Ochotnicze Siły Ulsteru (Ulster Volunteer Force – UVF),

-         Ochotnicy Irlandzcy (Irish Volunteers),

-         Irlandzkie Bractwo Republikańskie (Irish Republican Brotherhood),

-         Kluby Republikańskie (Republican Clubs),

-         Gwardia Narodowa (National Guard),

-         Żołnierze Irlandzcy (Fianna na h`Eireann),

-         Wolna Irlandia (Saor Eire),

-         Wolny Ulster (Saor Uladh),

-         Żołnierze Ulsteru (Fianna Uladh),

-         Republikański Związek Irlandzki (Cumann Poblachta na h`Eireann)

-         Liga Bann (Cumann na m`Bann).

 

Spośród tych organizacji, jedynie UVF była ugrupowaniem protestanckim, reszta natomiast uchodziła za organizacje katolickie.

„Akt specjalnych uprawnień” z 1922 r. miał stanowić główną broń Zjednoczonego Królestwa w walce z IRA. Jednak sposób jej użycia został przez organy ścigania i sprawiedliwości bardzo wypaczony, co stało się w konsekwencji jedną z ważniejszych przyczyn tak ostrego wybuchu w Ulsterze pod koniec lat sześćdziesiątych.

W 1936 r. został wydany „Akt o porządku publicznym”, który dawał policji prawo wydawania lub nie wydawania zgody na zgromadzenia lub demonstracje. Jeśli zgromadzenie lub demonstracja odbyła się pomimo nie wyrażenia przez policje zgody, jej uczestnicy i organizatorzy podlegali karze aresztu i grzywny.

Wszystkie te przepisy skierowane były w gruncie rzeczy przeciwko katolikom, gdyż każdy przejaw niezadowolenia z ich strony, nawet w postaci napisu na murze, mógł być surowo ukarany. Prawa takie dawały dużą przewagę protestantom, a ich egzekwowanie miało niewiele wspólnego z zasadami praworządności.            Nawet prawa człowieka były w Ulsterze notorycznie łamane.

Sędziowie byli nominowanie przez władze brytyjskie i w zdecydowanej większości byli to protestanci. Podobnie w policji katolicy stanowili niewielki procent i bardzo rzadko dochodzili do wyższych stopni. Miało to duże znaczenie, gdyż właśnie sądy orzekały o winie lub niewinności w sprawach o naruszenie ładu publicznego, w których to sprawach większość oskarżonych stanowili katolicy.

Postępowanie władz brytyjskich w Irlandii Północnej było sprzeczne                z postanowieniami Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, podpisanej przez członków Rady Europy w Rzymie 4 listopada 1950 r. Na mocy tego dokumentu powołana została do życia Europejska Komisja Praw Człowieka i Europejski Trybunał Praw Człowieka, które od początku lat siedemdziesiątych XX wieku zostały zasypane tysiącami skarg na postępowanie północnoirlandzkiego wymiaru sprawiedliwości. Akty prawne, które obowiązywały w Ulsterze, były sprzeczne także z ustaleniami zawartymi m.in. w Karcie NZ,          czy Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela, która określa podstawowe prawa polityczne i obywatelskie człowieka, w tym zakaz dyskryminacji,  samowolnego aresztowania i więzienia bez wyroku sądowego, prawo do sprawiedliwego postępowania w sprawach karnych i obrony sądowej, prawo do swobodnej zmiany miejsca zamieszkania. Wielka Brytania i Irlandia Północna, będąc członkiem ONZ powinny przestrzegać zaleceń i uchwał tej organizacji.

 

2. Zaostrzenie konfliktu Północnoirlandzkiego po 1968 r.

 

 

Pierwszy znaczący zwrot w sytuacji nastąpił wraz z utworzeniem Północnoirlandzkiego Stowarzyszenia Praw Obywatelskich (CRA) w 1966 r.         Ta pokojowo nastawiona organizacja, stosowała taktykę zaczerpniętą z działalności Martina Luthera Kinga. CRA powstało, jako stowarzyszenie ponadwyznaniowe, jednoczące w jednym szeregu przedstawicieli obu społeczności. Stało się ono trzonem nowej aktywności, której celem było zwrócenie uwagi na rzeczywiste problemy mniejszości katolickiej. Nowością było to, że nie walczono w imię ideałów republikańskich (czyli o zjednoczenie Irlandii), lecz o prawa obywatelskie, których praktycznie pozbawiono ludność katolicką w Irlandii Północnej, o czym była mowa wcześniej.

Północnoirlandzkie Stowarzyszenie Praw Obywatelskich rozpoczęło w 1968 r. falę demonstracji, domagających się gwarancji praw dla katolików. Manifestacje rozlały się wkrótce na całą Irlandię Północną.

Marsze ruchu praw obywatelskich stawały się coraz częściej celem prowokacyjnych ataków fanatycznych zwolenników pastora Paisleya.                  Ten prezbiteriański pastor był wyrazicielem skrajnie antykatolickiej                            i antyrepublikańskiej orientacji wśród prawicy protestanckiej. Jego sprzeciwy wobec żądań katolickiej mniejszości, organizowane przez niego kontrdemonstracje             i prowokacje jego bojówek paramilitarnych stały się stałym elementem północnoirlandzkiej sceny politycznej. Uważa się, że wrogość między obiema społecznościami byłaby mniejsza, gdyby nie działalność tego demagoga, który rozbudził fanatyzm religijny wśród protestantów.

Eskalacja konfliktu zaczęła wymykać się spod kontroli policji Ulsteru. Demonstracje i starcia między obiema społecznościami osiągnęły niespotykany dotąd wymiar, niosły za sobą coraz więcej poszkodowanych i coraz więcej zniszczeń. Potyczki pomiędzy katolikami a protestantami miały miejsce w większości miast Północnej Irlandii. Całe dzielnice stały się tzw. strefami zakazanymi, do których siły bezpieczeństwa obawiały się wchodzić.

Wydarzenie w Irlandii Północnej wzbudziły zrozumiałe zaniepokojenie              i oburzenie w Anglii. Czwartego listopada 1968 r. premier Harold Wilson wezwał do Londynu trzech członków rządu Ulsteru: premiera O`Neilla, ministra spraw wewnętrznych Craiga i ministra przemysłu Faulknera. Po tej wizycie w Londynie, O`Neill rozwiązał Stormont  i rozpisał nowe wybory. Po raz pierwszy od powstania Irlandii Północnej unioniści poszli do nich podzieleni, a sam O`Neill stanął do walki z Pailsleyem w jednym okręgu wyborczym i wygrał bardzo nieznacznie. Niewiele później wybory uzupełniające do parlamentu westminsterskiego przyniosły zwycięstwo kandydatce Ludowej Demokracji, studentce Bernadette Devlin. Nazwana później „irlandzką Joanną d`Arc”, zasłynęła z bezpardonowej walki          o prawa obywatelskie w Ulsterze, „walki, która nie raz zaprowadzić miała ją do więzienia, nie raz zgorszyć czcigodnych dżentelmenów w Westminsterze”.

Sytuacja w Irlandii Północnej daleka była od stabilności. W celu uspokojenia rozruchów do prowincji wkroczyły wojska brytyjskie. Wniosły one jednak jeszcze większy zamęt. Społeczność katolicka, początkowo przychylnie nastawiona do żołnierzy brytyjskich, szybko zmieniła zdanie, po tym jak zaczęli oni niepokoić mieszkańców dzielnic katolickich. Obrony ludności katolickiej przed atakami policji ulsterskiej, brytyjskiego wojska i fanatyków protestanckich podjęła się Irlandzka Armia Republikańska (IRA). Rozpoczął się terror, a strzelaniny i wybuchy stały się codziennością na ulicach północnoirlandzkich miast.

IRA wyszła naprzeciw nastrojom i oczekiwaniom katolików, przejmując rolę obrońcy uciskanej mniejszości. Celem była walka zbrojna, a stosowana przemoc miała być odpowiedzią na antykatolickie pogromy i postępowanie policji i armii brytyjskiej. Pierwsze starcia IRA z wojskiem nastąpiły dopiero wtedy, gdy brytyjska armia wyraźnie traciła pozycję rozjemcy. Ludność katolicka potrzebowała ochrony, dlatego IRA włączyła się w – i tak już trwający – konflikt.

W mediach, zwłaszcza brytyjskich, często pojawiały się komunikaty o kolejnych zamachach bombowych. Jednak dość rzadko zauważano, że za atakami terrorystycznymi stoi nie tylko IRA. Przemoc była dziełem obu stron konfliktu. Ekstremistyczne ugrupowania protestanckie szybko przeszły od zakłócania demonstracji ruchu praw człowieka do fizycznych prowokacji i zbrojnych aktów terroru. Za krew przelaną w Ulsterze, współodpowiedzialność z IRA ponoszą zarówno protestanckie Komando Czerwonej Ręki, Stowarzyszenie Obrony Ulsteru (UDA), Ochotnicze Siły Ulsteru (UVF), jak i wiele innych bojówek paramilitarnych skupionych wokół pastora Paisleya.

Władze brytyjskie na postępującą falę przemocy z obu stron zareagowały rozpoczęciem działań jedynie przeciwko IRA. W sierpniu 1971 r. podjęto decyzję o przeprowadzeniu masowych aresztowań wśród ludności katolickiej w celu internowania członków i sympatyków IRA. Zdarzały się wprawdzie przypadki aresztowań protestanckich ekstremistów, jednak były to jedynie sporadyczne akcje. Więzionych republikanów było  kilkanaście razy więcej niż protestantów. Polityka internowania nie tylko nie wpłynęła na zmniejszenie napięcia, lecz znacznie je zaostrzyła, przekształcając oddziały brytyjskie w armię okupacyjną.

Rząd brytyjski z jednej strony demonstrował dążenie do pokojowych rozstrzygnięć, a z drugiej prowadził politykę rozwiązań militarnych. Działania armii brytyjskiej miały przywrócić porządek i bezpieczeństwo w Irlandii Północnej.         Po brutalnych atakach na dzielnice katolickie, zamieszkująca je ludność szybko utraciła wiarę w bezstronność armii.

Rosnąca fala antykatolickich represji i stronniczość wymiaru sprawiedliwości zwiększała tylko stosowanie terroru przez IRA. Rezultatem była szybko rosnąca liczba ofiar wśród ludności cywilnej. Zwiększał się również zasięg terytorialny akcji terrorystycznych, a zamachy bombowe zaczęły mieć miejsce również w Republice Irlandzkiej i miastach angielskich. Desperackie i bezsensowne akty terroru były dziełem ludzi po obu stronach barykady. Kampania przemocy wpływała tylko na wzrost napięcia w prowincji i na rozbudzeniu nacjonalistycznych i radykalnych postaw obu społeczności.

Rząd brytyjski prowadził politykę opartą na wzmaganiu akcji wojskowych         i wciąż wierzył w rozstrzygnięcia militarne. Pełną kompromitacją tej pozbawionej wyobraźni polityki stały się kolejne tragiczne wydarzenia w Derry, które przeszły do historii ulsterskiego konfliktu pod nazwą „Krwawej Niedzieli” z dnia 30 stycznia 1972 r. Od salw brytyjskich spadochroniarzy zginęło wówczas 13 osób.      „Pogrzeb ich stał się potężną manifestacją z udziałem ministrów rządu irlandzkiego i najwyższych dostojników Kościoła katolickiego. Odpowiedzią IRA było spalenie brytyjskiej ambasady w Dublinie”.

Wzburzona reakcja międzynarodowej opinii publicznej zmusiła Londyn do podjęcia bardziej zdecydowanych kroków w celu zapewnienia względnego bezpieczeństwa w Irlandii Północnej. W marcu 1972 r. rząd brytyjski zawiesił prace parlamentu północnoirlandzkiego i wprowadził w Ulsterze rządy bezpośrednie,    tzw. direct rule. Zawieszenie autonomii Irlandii Północnej i przejęcie bezpośredniego zarządzania przez Londyn miało być rozwiązaniem tymczasowym, pozwalającym uniknąć chwilowych, zdaniem Anglików, niepokojów w prowincji. Powołano także urząd sekretarza stanu dla Irlandii Północnej, który objął William Whitelaw.  Jednak idea rządów bezpośrednich nie zapewniła od razu poprawy sytuacji, a jej przejściowy charakter nie dawał nadziei na szybką zmianę sytuacji. Rok 1972 był najkrwawszy w historii Irlandii Północnej. Zginęło wtedy w Ulsterze 467 osób, a akty  terroryzmu osiągnęły apogeum. Przez długi czas próbowano znaleźć sposób na rozwiązanie problemu Ulsteru. Jednak politycy brali pod uwagę jedynie powrót do sytuacji sprzed wybuchu konfliktu, a nie zauważali konieczności  zmian charakteru rządów. Oznaczało to w rzeczywistości utrzymanie władzy unionistów, z nieznacznymi ustępstwami na rzecz katolickiej ludności.

W 1973 r. odbyły się wybory do nowego Zgromadzenia Północnoirlandzkiego (Northern Ireland Assembly). Umiarkowane ugrupowania katolickie i protestanckie, ustaliły skład nowego rządu, tzw. Egzekutywy. Na jego czele stanął Brian Faulkner, a jego zastępcą został Gerry Fitt, przywódca umiarkowanej SDLP (Social Democratic and Labour Party). Postanowiono także powołać Radę Irlandii (Council of Ireland) złożoną z przedstawicieli południa i północy. Jednak wkrótce pojawiły się głosy sprzeciwu ze strony protestantów wobec takich ustaleń, a większość partii unionistycznej odrzuciła ten program. Po tym fakcie Faulkner opuścił  szeregi partii unionistycznej. Przegrał także wybory do parlamentu westminsterskiego. W maju 1974 r. Ulsterska Rada Robotników (UWC) ogłosiła strajk generalny. W tej sytuacji, nie mając już praktycznie żadnego poparcia społecznego, Egzekutywa podała się do dymisji. Rok 1974 r. jednak nie był rokiem spokoju. Nadal trwały ataki terrorystyczne IRA, jak i małych ekstremistycznych grupek, które z IRA nie miały nic wspólnego. Coraz częściej akty terroru przenosiły się do samej Anglii. Sytuacja ta zdawała się męczyć coraz bardziej obie strony. Zaczęto szukać rozwiązań politycznych. Nawet pastor Paisley, który w tym czasie stał na pozycji umiarkowanej, zaczął przebąkiwać o możliwości połączenia z Republiką, jeśli zniesie ona ustawy dające uprzywilejowane stanowisko Kościołowi katolickiemu. Rząd brytyjski także próbował nowych możliwości rozwiązania konfliktu  i zaproponował, aby to sami politycy północnoirlandzcy doszli do porozumienia   w sprawie przyszłego rządu prowincji.

W 1975 r. wybrano delegatów wszelkich opcji politycznych, którzy mieli ustalić wspólne stanowisko w tej sprawie. Jednak i ta próba nie dała rezultatów, ponieważ unionistyczni delegaci odrzucili przygotowane porozumienie. Domagali się oni przywrócenia większości w głosowaniu, na co nie zgodzili się zwolennicy porozumienia z katolikami, jak i sami katolicy.

Od tego czasu nastąpił impas w rozmowach na temat przyszłości Irlandii Północnej. Kolejni brytyjscy sekretarze stanu próbowali różnych sposobów na osiągnięcie porozumienia, jednak próby te kończyły się fiaskiem. Ludność prowincji była już zmęczona ciągłym stanem wojny domowej. Od 1974 r. także gospodarka północnoirlandzka przeżywała kryzys, który wynikał głównie ze zniechęcenia inwestorów, spowodowanego niestabilnością polityczną, lecz także z ogólnego kryzysu gospodarczego w Wielkiej Brytanii. Gwałtownie malało zatrudnienie w  przemyśle wytwórczym, a bezrobocie wynosiło 20%. Gdyby nie subwencje brytyjskiego skarbu, sytuacja gospodarcza Ulsteru mogłaby być jeszcze gorsza. Brytyjczycy nie bardzo wiedzieli jak rozwiązać problem północnoirlandzki,               a wszelkie sygnały płynące z Republiki Irlandii o możliwości wspólnego rozwiązania problemu ignorowali.

Sytuacja taka trwała aż do roku 1982. Kolejne wybory do Zgromadzenia Północnoirlandzkiego w październiku 1982 r. przyniosły 10% głosów dla politycznej reprezentacji IRA, partii Sinn Fein na czele z charyzmatycznym przywódcą – Gerrym Adamsem. Co prawda SDLP zdobyła ok. 18,8% głosów,    ale widać było, że republikanie będą mieli coraz większy wpływ na przyszłość Ulsteru. Tym samym konserwatywny rząd brytyjski został zmuszony do współpracy z Irlandią. W 1984 r. rozpoczęły się irlandzko– brytyjskie rokowania, które rok później doprowadziły do podpisania porozumienia. Przewidywało ono,                  że: „Tożsamość zarówno większości, jak i mniejszości w Irlandii Północnej winna być uznawana, szanowana oraz powinna znaleźć odzwierciedlenie w strukturach i procesie zmian w Irlandii Północnej w sposób akceptowany przez obie społeczności”. Utworzono również Międzyrządową Konferencję Brytyjsko–Irlandzką, która miała zająć się przystosowaniem prawa oraz pogodzeniem protestantów i katolików w Ulsterze.

 Od tego momentu Dublin zaczął mieć wpływ na wydarzenia w prowincji. Porozumienie spotkało się z krytyką, zarówno ze strony republikanów,                  jak i unionistów. Bomby wybuchały dalej, a bojówki obydwu stron dokonywały kolejnych mordów na ludności cywilnej. Sytuacja nadal była bardzo niestabilna. Jeszcze w 1984 r. IRA zorganizowała nieudany zamach na brytyjską premier Margaret Thacher. Stan ciągłej walki między ekstremistami protestanckimi               i katolickimi wyczerpywał powoli społeczeństwo Ulsteru. Wyrazem niezadowolenia był spadek poparcia dla radykalnych partii, takich jak Sinn Fein,                           czy Demokratyczna Partia Unionistów, obserwowany od 1987 r. W kolejnych wyborach do Rady Okręgowej w 1989 r. zaznaczył się dalszy wzrost poparcia dla partii umiarkowanych. Rok później sekretarz stanu dla Irlandii Północnej, Peter Brooke, zdecydował się wysunąć propozycję rozmów z Sinn Fein, jeśli ta wpłynie na IRA, aby odstąpiła od ataków terrorystycznych. Wielka Brytania wyrażała także gotowość do zaakceptowania zjednoczenia Irlandii, jeśli uzyskana zostanie zgoda mieszkańców Ulsteru. Brytyjczycy chcieli w ten sposób wznowić rozmowy między konstytucyjnymi partiami ulsterskimi.

Planowano osiągnięcie porozumienia na trzech płaszczyznach:

-                     osiągnięcie porozumienia pomiędzy partiami Irlandii Północnej (UUP, SDLP, DUP, Alliance Party);

-                     porozumienie między tymi  partiami a Dublinem;

-                     porozumienie między Londynem i Dublinem w sprawie Irlandii Północnej.

Gdy jednak doszło do rozmów, prowadzonych przez Patricka Mayhew, który od 1992r. był sekretarzem stanu dla Irlandii Północnej, ujawniły się ogromne różnice między dyskutantami. Pomimo tego rozmowy kontynuowano, a wybory w 1992 r. wykazały dalszy wzrost poparcia dla partii umiarkowanych. Między innymi swój mandat stracił Gerry Adams na rzecz umiarkowanego kandydata SDLP. Po tej klęsce wyborczej republikanów, IRA znowu rozpoczęła ataki terrorystyczne. Również lojalistyczne bojówki zwiększyły swoją aktywność. Dochodziło do starć      z policją. W lecie 1992 r. sąd zdelegalizował Związek Obrońców Ulsteru (UDA). Teraz należało powstrzymać agresję ze strony republikanów. Misji powstrzymania IRA od akcji terrorystycznych podjął się przywódca SDLP, John Hume. Udało mu się skłonić IRA do zaprzestania przemocy.

15 grudnia 1993 r. premierzy Irlandii i Wielkiej Brytanii, Albert Reynolds i John Major, podpisali wspólną deklarację, tzw. Deklarację z Downing Street, która stanowiła kontynuację i poparcie dla deklaracji Petera Brooka z 1990 r. Mówiła ona, że „tylko sami Irlandczycy, poprzez porozumienie między obiema społecznościami, mogą egzekwować prawo do samostanowienia, opierając się na przyzwoleniu danym zgodnie i nieprzymuszenie na Północy i Południu, by jeśli tego pragną, zjednoczyć Irlandię”. Rząd brytyjski tym samym, przyznał potrzebę pełnego respektowania praw i tożsamości obu tradycji w Irlandii. Zasady dialogu brytyjsko-irlandzkiego zostały jasno określone: podjęcie rozmów w zamian za odrzucenie przemocy.

Mimo tego rozmowy były nadal bardzo trudne z powodu postawy niektórych polityków i ich nieprzejednanego stosunku do strony przeciwnej i jej dążeń. Należało także przekonać ekstremistyczne bojówki, że strategia pokojowa jest skuteczniejsza niż zamachy i skrytobójcze morderstwa i nakłonić do zawieszenia broni. Jak wspomniano wcześniej IRA, za sprawą Johna Huma, zaprzestała przemocy i w sierpniu 1994 r. ogłosiła zawieszenie broni na czas nieokreślony. Jednak najbardziej nieprzejednani przeciwnicy procesu pokojowego walczyli dalej   i nie myśleli nawet o złożeniu broni. Ekstremiści protestanccy wciąż uderzali na przypadkowych katolików. W lutym 1996 r. IRA zapowiedziała koniec zawieszenia broni i na nowo podjęła akcje zbrojne.

Kampania przemocy nie przeszkodziła jednak tym razem w rozpoczęciu dawno zapowiadanych rozmów międzypartyjnych. W dyskusji wzięło udział wiele partii o bardzo różnych poglądach i stanowiskach wobec konfliktu. W gronie debatujących znalazły się zarówno partie umiarkowane, np. SDLP na czele   z Johnem Humem, jak i największa partia ulsterskich lojalistów UUP (Ulster Unionist Party) Davida Trimbla. Do rozmów zaproszono także Demokratyczną Partię Unionistyczną pastora Paisleya. Gdy w lipcu 1997 r. IRA ponownie ogłosiła przerwanie działań zbrojnych do rozmów przyłączyła się także Sinn Fein. Od tej pory Sinn Fein stała się pełnoprawnym partnerem w procesie pokojowym i zaczęła odgrywać w nim ważną rolę.

Rozpoczęły się trudne rozmowy, w których udział wzięli republikanie i lojaliści, rząd brytyjski i irlandzki oraz zagraniczni mediatorzy (amerykański senator George Mitchell, fiński premier Harri Holkeri oraz były kanadyjski generał John                   de Chastelaine). Pertraktacje były prowadzone przez kilka miesięcy i obfitowały w dramatyczne momenty, kiedy przywódcy partii ulsterskich dostali ultimatum (premier brytyjski, Tony Blair, stwierdził, że nie wypuści reprezentantów katolików     i protestantów dopóki nie osiągną oni porozumienia). Rozmowy zakończyły się jednak sukcesem. W Wielki Piątek 1998 r. podpisano porozumienie pokojowe między rządami Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz najważniejszymi partiami irlandzkimi. Porozumienie przewidywało wybory do parlamentu Irlandii Północnej i powołanie rządu koalicyjnego. Ustalono również, że wspólna Rada obu Irlandii będzie zarządzać transportem, turystyką i rolnictwem, natomiast Rada Parlamentarna, złożona z przedstawicieli parlamentów w Londynie, Edynburgu, Cardiff i Belfaście, będzie zapewniała zgodne współdziałanie obu państw wyspiarskich.

Układ był wynikiem kompromisu i ustępstw wszystkich stron. „Republikanie pogodzili się, że Ulster pozostanie częścią Zjednoczonego Królestwa, zyskali za to proporcjonalny udział w nowo powstałych instytucjach i władzach, Republika Irlandzka uzyskała wpływ na decyzje dotyczące Irlandii Północnej za cenę wykreślenia ze swej konstytucji roszczeń do panowania nad całą wyspą, rząd brytyjski zgodził się natomiast na utworzenie ogólnoirlandzkich instytucji, proporcjonalne wybory do lokalnego parlamentu i wyłonienie reprezentacyjnego rządu, złożonego z przedstawicieli głównych partii w Ulsterze”.

Podpisanie układu odrzuciła część radykalnych żołnierzy IRA, którzy utworzyli odłam tej organizacji pod nazwą Prawdziwa IRA i dalej kontynuowali walkę.

Przeprowadzone 22 maja referendum pokazało, że ludność Ulsteru jest już zmęczona ciągłą walką i zdecydowanie opowiedziała się za pokojem w prowincji. 71% obywateli Irlandii Północnej i 94% obywateli Republiki Irlandii poparło porozumienie podpisane w Wielki Piątek.

Prawdziwa IRA przeprowadziła latem 1998 r. zamach bombowy w Omagh      w którym zginęło 28 osób, w tym kilku obcokrajowców. Nadzieja organizacji na zerwanie porozumienia okazała się jednak dalece nieprawdziwa. Zamach wywołał oburzenie opinii społecznej na całym świecie i przyczynił się do jeszcze większego poparcia dla pokojowego rozwiązania sporu w Irlandii Północnej, zarówno przez katolików, jak i protestantów. Również protestanccy ekstremiści, głównie z Zakonu Orańskiego, próbowali zakłócać spokój w prowincji. Ich marsze bardzo często przeradzały się w demonstrację siły.

Jednak należy zauważyć, że wydarzenia te nie wywołały nowej fali ataków  i zamachów terrorystycznych. Przeciwnie, spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony społeczeństwa zarówno Ulsteru, jak i obywateli Republiki  i Anglii.

Przewidziane w porozumieniu pokojowym utworzenie północnoirlandzkiego rządu, okazało się z początku niemożliwe za sprawą sprzeciwu unionistów. Protestanci odmówili wpuszczenia do rządu przedstawicieli Sinn Fein. Argumentowali, że najpierw terroryści z IRA powinni złożyć broń.     Po wielotygodniowych negocjacjach unioniści zgodzili się jednak na utworzenie rządu z udziałem Sinn Fein, a przywódcy IRA wydali oświadczenie, w którym zapowiedzieli gotowość do likwidacji swoich arsenałów broni. Porozumienie pokojowe i utworzenie rządu z udziałem katolików i protestantów miało na pewno wymiar historyczny i było znaczącym krokiem na rzecz pojednania i pokoju.

Jednak w lutym 2000 r. znowu wydawało się, że osiągnięte z takim trudem pojednanie zostało poważnie zagrożone. Po zaledwie 72 dniach działania wspólnych instytucji (rządu i parlamentu północnoirlandzkiego), Londyn zawiesił autonomię Irlandii Północnej ze względu na impas w sprawie rozbrojenia IRA. Trzy miesiące później IRA dała do zrozumienia, że kampania terroru została definitywnie zakończona i na dowód jej pokojowych zamiarów zgodziła się na kontrolę swojego rozbrojenia. W kilka dni po tej deklaracji media ogłosiły likwidację baz policji   i wojska, stacjonujących w katolickich dzielnicach północnoirlandzkich miast.

Mieszkańcy Irlandii Północnej są już zmęczeni trwającym od ponad trzydziestu lat konfliktem. Większość opowiada się za pokojem i oburza się na groźby ekstremistów, którzy próbują obalić porozumienie. Po każdej stronie została garstka tych, dla których porozumienie między katolikami i protestantami jest zdradą ich ideałów.

Ważne jest, aby katolicy i protestanci zasiadający we wspólnym rządzie, potrafili ze sobą współpracować.

W historii konfliktu i związanego z nim procesu pokojowego wiele już było przełomowych momentów i wiele razy świat witał z nadzieją kolejne porozumienia, zawieszenia broni i deklaracje o pojednaniu.

3. Historia Irlandzkiej Armii Republikańskiej (IRA)

 Irlandzka Armia Republikańska (Irish Republican Army) była organizacją walczącą o przyłączenie Irlandii Północnej do Republiki Irlandii. Początki IRA są wiązane z organizacją Irish Republican Brotherhood utworzonej w Stanach Zjednoczonych, która miała swój niemały wkład w Powstanie Wielkanocne  z 1916 r. Inną organizacją, z która wiązane są początki IRA, była, powstała   w 1913 r. w Irlandii Irish Volunteers.

Irlandzka Armia Republikańska jest najstarszą i największą organizacją tego typu na wyspach. Za początek jej działalności przyjmuje się rok 1919. Od dnia powstania, aż do dzisiaj, IRA była powiązana z Sinn Fein, tworząc zbrojne ramię tej partii. Celem, który stawiała przed sobą, było doprowadzenie do zjednoczenia Irlandii.

Po podziale Irlandii Traktatem Londyńskim zawartym w grudniu 1921 r. prowincja Ulsteru stała się częścią Wielkiej Brytanii. Przeciwnicy tego porozumienia wszczęli powstanie, które upadło w maju 1923 r. W tym czasie wyodrębniło się bardziej radykalne skrzydło IRA, które nie uznawało porozumienia z Anglikami  i stawiało sobie za cel odłączenie prowincji od Wielkiej Brytanii. Właśnie to skrzydło zabiło w zasadzce w 1922 r. Michaela Collinsa, premiera i dowódcę oficjalnej armii, człowieka, który podpisał Traktat Londyński. Powodem było uznanie przez radykalne skrzydło IRA za zdradę przyjęcie tego porozumienia, pomimo tego,       że dało ono niepodległość Irlandii. Dwa miesiące później bojownicy IRA – Reginald Dunn i Joseph O`Sullivan – zamordowali marszałka polnego Sir Henry`ego Wilsona, byłego szefa sztabu generalnego armii brytyjskiej, znanego ze swej wrogości do Irlandczyków. Wojna domowa z lat 1922-23 o kształt tego państwa i przeciw układowi z Wielką Brytanią, powodującemu pozostanie poza Republiką historycznej prowincji – Ulsteru, była znakomitą okazją do dalszej działalności IRA, a zwłaszcza jej radykalnego skrzydła.

Irlandzka Armia Republikańska była wielokrotnie legalizowana   i delegalizowana. Jednak w 1939 r. została oficjalnie i na stałe uznana za organizację nielegalną.

Od roku 1925 organizacja praktycznie zawiesiła działalność, a jej aktywność wzrosła dopiero w połowie lat pięćdziesiątych. Co prawda podejmowała ona rzadkie ataki na posterunki graniczne, czy też zamachy na pracowników administracji brytyjskiej i Republiki Irlandii, lecz uznawana była raczej za organizację stojącą poza prawem, niż niebezpieczny związek terrorystyczny. Okres od lat dwudziestych do pięćdziesiątych był raczej spokojny jeśli spojrzeć na późniejsze działania IRA.

W tym czasie IRA pielęgnowała swoje bohaterskie legendy i udało jej się utrzymać ofiarność małej, żarliwej elity. Młodzi członkowie organizacji spędzali wiele lat w więzieniach Republiki i Irlandii Północnej, nie chcąc podpisać deklaracji, że zaprzestaną aktów sabotażu i innych działań niezgodnych z prawem.

Trzeba jednak przyznać, że od połowy lat dwudziestych aż do rozłamu  w latach sześćdziesiątych kierownictwo organizacji potrafiło utrzymać gorący zapał wśród swoich członków.

W roku 1956 IRA wznowiła swoją działalność w pełnym tego słowa znaczeniu. Zaczęła się kampania terroru przeciwko obecności brytyjskiej w Ulsterze, która trwała do 1962 r. i zakończyła się niepowodzeniem. Na plan dalszy organizacja została odsunięta w 1968 r. Jej rola została wtedy ograniczona do ochrony mityngów i pochodów demonstracyjnych, gdzie stanowiła silną i karną służbę porządkową, jednak cała inicjatywa polityczna spoczywała w rękach Bernadette Devlin i jej Ludowej Demokracji. IRA powoli traciła swój prestiż i była coraz bardziej rozbita.

W tym okresie IRA zaczęła się koncentrować na działalności politycznej, czego efektem było opracowanie w 1968 r. programu politycznego. „W listopadzie 1969 r. na konferencji IRA w Dublinie, członkowie tej grupy dokonali secesji i założyli Tymczasową IRA, przeciwstawiając się staremu kierownictwu i posłusznej mu organizacji zwanej odtąd Oficjalną IRA”.

Tymczasowi (Provisional IRA, PIRA) gwałtownie krytykowali odłam Oficjalnych (Official IRA, OIRA) za mało efektywną działalność w obronie społeczeństwa Ulsteru i za przyjęcie marksistowskich zasad. Tymczasowa IRA nadal prowadziła tradycyjną politykę organizacji i stawiała sobie za cel połączenie wszystkich trzydziestu dwóch hrabstw Irlandii.

Pośrednią przyczyną rozłamu były rozruchy z lat poprzednich, podczas których IRA okazała się zbyt słaba, żeby bronić katolickiej mniejszości,               m.in. w Derry w 1968 r., gdzie pokojowa manifestacja została zaatakowana przez policję (rannych zostało 77 osób), czy Belfaście w 1969 r., kiedy to tłum protestantów spalił całą katolicką ulicę.

 Rozłam spowodował przeobrażenie się Irlandzkiej Armii Republikańskiej w siłę walcząca. Stała się ona w tym czasie jedyną organizacją, która stanowiła ochronę mniejszości katolickiej przed protestanckimi ekstremistami. Od końca stycznia 1971 r. IRA zwróciła swe działania przeciwko wojskom brytyjskim stacjonującym w Irlandii Północnej. Do stałego repertuaru organizacji weszły od tego czasu: morderstwa, zamachy bombowe, wysyłanie listów–pułapek,    czy stosowanie bomb zapalających.

Rząd pod wpływem demonstracji wprowadził pełne prawo głosu w wyborach komunalnych, rozpoczął współpracę z komisjami w katolickich slumsach   i zapowiedział wiele ustępstw. Jednak nie zdecydował się odwołać dawnych ustaw wyjątkowych z 1922 i 1931 r., które dawały możliwość aresztowania  i bezterminowego przetrzymywania każdego, kto podejrzany był o przygotowywanie antypaństwowych czynów.

Wobec wzrastającej w 1971 r. działalności terrorystycznej Irlandzkiej Armii Republikańskiej, zastosowano to prawo i w sierpniu 1971 r. zatrzymano ok. trzystu domniemanych członków IRA. Tym samym rząd uznał organizację za wyjątkowo niebezpieczną i przyczynił się do powrotu jej na pierwszą linię frontu.   Po pięćdziesięciu latach błąkania się IRA w politycznej pustce, stawali się oni znów najważniejszym republikańskim ugrupowaniem, stojącym na pozycji obrońcy interesów katolickich w prowincji. Przyćmili oni nawet Ludową Demokrację Bernadette Devlin, która propagowała bierny opór.

W sierpniowej obławie nie został aresztowany żaden z czołowych przywódców IRA. Doszło nawet do tego, że pod samym nosem wojsk brytyjskich przeprowadzali oni konferencje prasowe.

Problem Irlandzkiej Armii Republikańskiej zmusił rząd Irlandii Północnej do wprowadzenia praw wyjątkowych. Zmusiło to także, przebywające od 1969 r. na wyspie wojska brytyjskie, które były witane przez katolików z ulgą, a nawet zadowoleniem, jako ochrona przed atakami protestanckich ekstremistów  i brutalnymi rezerwami policji, do opowiedzenia się po stronie reżimu. Oczywiście nie pozostało to bez wpływu na postrzeganie ich przez mniejszość katolicką.

IRA prowadziła do wybuchu walk zgodnie z pozostawionym przez Michala Collinsa wzorem. Collins twierdził, że należy tak dostosować przemoc, by tak prowadzić działania bojowe, aby sprawić, żeby Anglicy się w tym pogubili. Jednym słowem, IRA próbowała sprowokować brytyjskie wojska, do ciągłego popełniania błędów. Tym samym ich strategia i walka nie mogła być skuteczna. Takie metody stosowali bojownicy IRA i sprawdzały się one znakomicie. Tymczasowa IRA nie miała złudzeń, że uda im się odnieść zwycięstwo nad silniejszą armią brytyjską. Ich strategia polegała na nadaniu kryzysowi takich rozmiarów, aby rząd brytyjski musiał stosować coraz drastyczniejsze środki. Sytuacja taka, zdaniem strategów z IRA miała doprowadzić do otwartej konfrontacji ludności katolickiej z protestancką. Anglicy nie zawiedli ich nadziei i strategia ta odniosła pełny sukces.

Używający dotąd typowej broni przeciw rozruchom (tj. pałek, działek wodnych, gazów łzawiących, gumowych kul) Anglicy zmuszeni zostali do strzelania ostrymi nabojami, a o ich użyciu nie decydował premier, czy minister, ale młody, często dwudziestokilkuletni żołnierz.

Ludność katolicka wobec terroru, jaki stosowali wobec niej Brytyjczycy, zaczęła wspierać bojowników  IRA. Oddziały armii brytyjskiej miały problem             z wdzieraniem się w dzielnice katolickie, a atakujące je członkowie IRA, mogli bez problemu uciekać przez domy katolików. Żołnierze angielscy musieli przedzierać się ulicami na których często były ustawione zapory przeciwczołgowe.

Przywódcy Tymczasowej IRA uważali, że terrorystyczne ataki zmuszą rząd brytyjski do przeanalizowania zaistniałej sytuacji i zmiany stanowiska. Znaczyło to przede wszystkim wycofanie żołnierzy angielskich z Ulsteru, a następnie zerwanie jego powiązań z Wielką Brytanią.

Przez cały okres lat siedemdziesiątych i pierwszą połowę lat osiemdziesiątych, IRA prowadziła konsekwentnie swoją politykę terroru. W roku 1984 r. przeprowadziła nieudany zamach na premier Wielkiej Brytanii, Margaret Thacher.

Jak już wspominałem wcześniej, od roku 1987 r. zaczął się spadek poparcia dla ekstremistycznych partii i organizacji, a popularność zyskiwały ugrupowania o poglądach umiarkowanych. W tej sytuacji zaczęło spadać poparcie społeczne także dla Irlandzkiej Armii Republikańskiej.

Nie bez znaczenia jest także fakt, że w samej organizacji nastąpiły nowe podziały. Od Irlandzkiej Armii Republikańskiej odłączyły się przede wszystkim dwie grupy, aby utworzyć oddzielne bojówki. Były to: Prawdziwa IRA (Real Irish Republican Army, RIRA) i IRA-Kontynuacja (Continuity Irish Republican Army, CIRA). Obydwa odłamy sprzeciwiły się procesowi pokojowemu w Irlandii Północnej, który miał coraz większe znaczenie i był popierany przez społeczeństwo. W latach dziewięćdziesiątych IRA kilkakrotnie ogłaszała zawieszenie broni, lecz po jakimś czasie znowu wracała do swoich terrorystycznych praktyk. Sinn Fein zasiadło do rozmów pokojowych i tym samym IRA musiała zawiesić swoje ataki, bo taki był warunek dopuszczenia partii do rokowań.

W maju 2000 r. przywódcy IRA ogłosili, że są gotowi poddać kontroli swoje arsenały. Następuje też stopniowe rozbrajanie się Irlandzkiej Armii Republikańskiej.

  

3.1. Prawdziwa IRA (RIRA)

 

Prawdziwa IRA (Real Irish Republican Army, RIRA) zaczęła tworzyć się pod koniec lat osiemdziesiątych, jako odłam sprzeciwiający się procesowi pokojowemu, który w tym czasie zaczynał się uwidaczniać w Irlandii Północnej. Gdy w roku 1997 powstał Komitet o Suwerenność 32 Hrabstw związek ten stał się jego zbrojnym skrzydłem. Komitet nie godził się na ogłoszone w tym samym roku zawieszenie broni przez IRA oraz domagał się uzyskania pełnej niepodległości dla dwudziestu sześciu hrabstw Republiki Irlandii i sześciu  hrabstw Irlandii Północnej. Prawdziwa IRA jest odpowiedzialna za szereg ataków terrorystycznych (zamachy bombowe, zabójstwa, kradzieże). Ataki swoje kierowała ona głównie w wojskowe i policyjne siły brytyjskie w Irlandii Północnej oraz społeczność protestancką w tamtym regionie. RIRA odpowiada m.in. za zamach bombowy przy użyciu samochodu–pułapki w Omagh w 1998 r. (zginęło wówczas 29 osób, a 220 zostało rannych).     W 2001 r. organizacja przeprowadziła zamachy bombowe, m.in. przed siedzibą BBC oraz MI6.

Przywódcą Prawdziwej IRA jest były generał Irlandzkiej Armii Republikańskiej, Michael McKevitt. Jego żona, Bernadette Sands–McKevitt, stoi na czele Komitetu 32 Hrabstw. W 2001 r. siły irlandzkie i brytyjskie aresztowały co najmniej czterdziestu członków organizacji, w tym Michaela McKevitta. Liczba członków Prawdziwej IRA jest szacowana na 100–200 osób. Do RIRA przyłączyło się również wielu „starych” członków IRA, niezadowolonych z ogłoszonego przez tę organizację zawieszenia broni. Prawdziwa IRA działa w Północnej Irlandii, Republice Irlandii i Wielkiej Brytanii. RIRA została  uznana za organizację terrorystyczną przez Unię Europejską i Stany Zjednoczone.

  

3.2 Irlandzka Armia Kontynuacji, IRA–Kontynuacja (Continuity Irish Republican  Army, CIRA)                     

        

Irlandzka Armia Kontynuacji, lub inaczej IRA–Kontynuacja, jest grupą republikańskich katolików, walczących o zjednoczenie Republiki Irlandii i Irlandii Północnej. Została utworzona w 1994 r. Organizacja uważana jest za paramilitarne skrzydło partii Republikanie Sinn Fein, odłamu, który odłączył się od Sinn Fein w 1986 r. CIRA przeprowadzała ataki terrorystyczne na terenie Irlandii Północnej skierowane przeciwko brytyjskim siłom wojskowym i siłom bezpieczeństwa. Sposób działania Irlandzkiej Armii Kontynuacji jest bardzo podobny do sposobów działania innych odłamów IRA (zamachy bombowe, zabójstwa, kradzieże, porwania). Celem ataków CIRA są także lojalistyczne grupy paramilitarne. Organizacja jest odpowiedzialna m.in. za zamach bombowy na hotel w Enniskillen w 1996 r. Przypuszcza się, że związek ten liczy ok. 50 członków. Prawdopodobnie cały czas trwa rekrutacja nowych żołnierzy. Do CIRA należą także osoby, które z jakichś powodów odeszły z Irlandzkiej Armii Republikańskiej. Teren działania organizacji to Irlandia Północna i Republika Irlandii. Irlandzka Armia Kontynuacji otrzymuje pomoc finansową i broń od sympatyków ze Stanów Zjednoczonych. Przypuszcza się, że potrzebne jej materiały zakupuje wraz z Prawdziwą IRA również na Bałkanach. Nadal bardzo mało wiadomo o tym odłamie IRA. Irlandzka Armia Kontynuacji uznana została przez Unię Europejską za organizację terrorystyczną.

 

3.3. Źródła finansowania i dostaw broni dla IRA

 

Irlandzka Armia Republikańska, jako organizacja paramilitarna potrzebowała różnego rodzaju broni i materiałów wybuchowych do prowadzenia swojej działalności. Broń była przemycana najczęściej przez Republikę Irlandii. Miejsca, skąd broń ta pochodziła, podobnie jak źródła środków potrzebnych na jej zakup, były bardzo różne.

Dużą część pieniędzy na finansowanie uzbrojenia organizacji zdobywali jej przedstawiciele, działający wśród emigrantów irlandzkich w Stanach Zjednoczonych. Wszyscy ci ludzie, byli wysyłani do USA jedynie w tym celu. Byli oni dokładnie pouczeni, jak postępować z publicznością, a w swoich wystąpieniach czynili ciągłe odniesienia do męczenników z okresu wojny o niepodległość Irlandii w latach 1920-22. Duża część ich słuchaczy właśnie w tym czasie żyła w Irlandii. Powody ich emigracji także często były związane z tamtym okresem. Przemówienia wysłanników IRA były pełne niedomówień i porównań. Unikali oni w nich krytyki Kościoła katolickiego i eliminowali jakiekolwiek odniesienia do socjalizmu. Mówili także o swej walce o wolną i zjednoczoną Irlandię, lecz nie wspominali o ich wizji tego zjednoczonego państwa. Jednym słowem zręcznie unikali wszelkich argumentów, które mogłyby zniechęcić emigrantów do wspierania finansowego działalności IRA.

W ten sposób wielu Amerykanów pochodzenia irlandzkiego zostało skłonionych do finansowego poparcia Irlandzkiej Armii Republikańskiej, a głównie Tymczasowej IRA. Sądzili oni, że fundusze te zostaną wykorzystane do prowadzenia otwartej wojny mającej na celu zjednoczenie Irlandii. W rzeczywistości walka była prowadzona po to, by destabilizować kapitalizm w całej Irlandii i Wielkiej Brytanii. „Tymczasowi” wielokrotnie przyznawali się do chętnego przyjmowania do swoich szeregów robotników i szkolenia ich w celu „wywołania nierozwiązywalnego konfliktu pomiędzy potrzebami miejscowego kapitału i międzynarodowego imperializmu, a dążeniami mas ludowych”.

Wybuchy bombowe i morderstwa kosztowały życie ponad dwa tysiące ludzi,    a ponad dwadzieścia tysięcy zostało rannych i trwale okaleczonych. Szacuje się,  że na zamachy IRA zużytkowała ponad sto ton różnego rodzaju materiałów wybuchowych.

Terrorystyczną wojnę w Irlandii Północnej porównywano czasem z wojną wietnamską, a w działaniach Irlandzkiej Armii Republikańskiej odnajdowano wzorce zaczerpnięte z działalności Vietcongu.

W latach siedemdziesiątych IRA chciała rozszerzyć swoją działalność na teren Zjednoczonego Królestwa, ale doskonale zorganizowana policja i postawa Brytyjczyków, którzy nie dali się zastraszyć, szybko ostudziła te zapędy. W okresie tym ok. 90% dostaw broni dla bojowników IRA było finansowane z pieniędzy zdobywanych w USA. W późniejszych latach pieniądze były zdobywane w Irlandii dzięki wszelkiego rodzaju machinacjom, domom publicznym, salonom masażu,      a także z handlu narkotykami. Potwierdza to depesza, która donosiła o złapaniu czterech członków IRA z ładunkiem marihuany, wartości 2,3 mln dolarów, ukrytym w ciężarówce z bananami. Uzbrojenie IRA było na początku głównie produkcji radzieckiej, później zaczęli też także kupować broń produkcji amerykańskiej.

Tymczasowa IRA czerpała zaopatrzenie militarne od Libijczyków, Palestyńczyków, ZSRR. Ostatni kraj handlował bronią także z Oficjalną IRA. Także te trzy kraje miały największy udział w szkoleniu bojowników Irlandzkiej Armii Republikańskiej.

Kiedy w roku 1969 r. rozpoczęła się walka zbrojna, IRA praktycznie nie posiadała żadnej przyzwoitej broni. Niektóre egzemplarze pamiętały jeszcze             I wojnę światową. W zamian za szkolnie baskijskich bojowników z ETA w posługiwaniu się materiałami wybuchowymi, organizacja ta przekazała IRA kilkadziesiąt sztuk broni. W większości były to rewolwery. Na początku lat siedemdziesiątych IRA zdobyła kontakt z fabryką broni w Czechosłowacji, prowadzoną przez tajne służby, a od 1968 r. kontrolowaną przez KGB. W misję handlową do Pragi udał się David O`Connell i Maria McGuire. Ich podróż odbyła się przez Paryż, Brno i Amsterdam, ponieważ O`Connell był pewien tego, że jest obserwowany przez czeską i radziecką tajna policję. Po powrocie do Irlandii zamówił przeszło cztery tony uzbrojenia w postaci działek przeciwczołgowych, wyrzutni rakietowych, granatów, karabinów i amunicji. Transport jednak został przechwycony na lotnisku przez policję. A para, która zamówiła broń musiała uciekać przed Interpolem i schroniła się w Dublinie. Strata była znacząca, jednak kierownictwo Irlandzkiej Armii Republikańskiej zdawało sobie sprawę, że może liczyć na broń z tego źródła w przyszłości.

Wybuch konfliktu w Ulsterze na taką skalę i udział IRA w potyczkach z wojskiem i policją, szybko został zauważony przez inne organizacje terrorystyczne na świecie. W 1969 r. roku pierwsi członkowie IRA znaleźli się na szkoleniach w obozach palestyńskich terrorystów. Dwa lata później przedstawiciele IRA, byli honorowymi gośćmi na konferencji we Florencji, gdzie zebrali się delegaci organizacji terrorystycznych z czternastu krajów.

„IRA, jako najstarsza istniejąca partyzancka armia świata, której korzenie sięgają okresu przed I wojną światową, mogła wiele nauczyć europejskich nowicjuszy. Jeden dzień konferencji był poświęcony wystąpieniu Seamusa Costello z Oficjalnej IRA, który analizował irlandzkie doświadczenia i dawał przykłady taktyki sabotażu i wojny partyzanckiej. Na początku lat siedemdziesiątych, były to kwestie zupełnie nieznane dla, dopiero zaczynających swą działalność terrorystyczną  organizacji, uczestniczących w konferencji”

Ustalono, że w zamian za zapewnione dostawy broni, IRA przyjmie ludzi         z zagranicy na szkolenie. Broń miała być szmuglowana przez Europę w ciężarówkach z przyczepami. Malachy McGurran z Oficjalnej IRA został wyznaczony na członka komitetu nadzorującego operacje przepływu broni.

W miarę jak rozwijał się konflikt w Ulsterze i Irlandzka Armia Republikańska potrzebowała coraz większych arsenałów, organizacja zdobywała ją z coraz to nowych źródeł. I do dzisiaj często nie jest znane pochodzenie uzbrojenia niektórych oddziałów IRA.

  

Zakończenie

Jeśli chcielibyśmy podsumować politykę Londynu w stosunku do Irlandii Północnej w ostatnim okresie, należy stwierdzić, iż zawierała ona obietnice dla protestantów  i ustępstwa dla katolików. Próbowano przede wszystkim wyrównać status ekonomiczny mieszkańców Ulsteru i zapewnić wzajemny szacunek dla obu społeczności, protestanckiej i katolickiej.

Od początku lat dziewięćdziesiątych Brytyjczycy zwiększali subwencje dla Północnej Irlandii. W latach 1994-95 wynosiły one ok. 35 miliardów funtów rocznie.

Jednak, m.in. subwencje brytyjskie, są jednym z czynników, które odsuwają w czasie zjednoczenie „zielonej wyspy”. Bez tych pieniędzy, przemysł Ulsteru padłby bardzo szybko, nastąpiłby znaczny wzrost bezrobocia, a co za tym idzie, radykalizacja nastrojów społecznych. Nie wiadomo, czy wówczas nie doszłyby ponownie do głosu organizacje ekstremistyczne i nie rozpoczęłaby się nowa fala przemocy. Na pewno Republika Irlandzka nie jest w stanie zapewnić pomocy dla Ulsteru w takim wymiarze, jak Zjednoczone  Królestwo. Co prawda średnia pensja w Irlandii Północnej jest niższa niż w Anglii, ale i tak wyższa niż w Republice Irlandii. Dlatego też duża grupa katolików opowiada się po stronie unionistów,      bo lepiej żyje im się w Unii z Wielką Brytanią.

Do połowy lat dziewięćdziesiątych obserwowany był stały wzrost liczby katolików w prowincji (o ponad 5% w stosunku do roku 1961). Natomiast po roku 1995 zmniejsza się zarówno liczba katolików, jak i protestantów. Przyczyną wydaje się być postępująca laicyzacja społeczeństwa oraz pragnienie, aby nie być identyfikowanym z żadną ze społeczności pozostających w konflikcie.

Proces pokojowy w Ulsterze zaczął wreszcie przynosić skutki. Należy jednak pamiętać, że niespełnione jest życzenie wielu republikanów dotyczące zjednoczenia wyspy. Dopóki istnieć będzie społeczność silnie akceptująca swe związki z Koroną oraz ta, która marzy o zjednoczonej ojczyźnie, trudno mówić o pełnym i satysfakcjonującym wszystkich porozumieniu. Dziś można stwierdzić jedynie, że podstawy do pokojowego ułożenia stosunków między zwaśnionymi społecznościami zostały położone. Czy zostaną one dobrze wykorzystane, zobaczymy w przyszłości.

Aby „zielona wyspa” stała się pewnego dnia krajem, który pojedna katolików i protestantów, muszą się oni najpierw nauczyć zgodnie żyć w Irlandii Północnej.

 

 

 

Bibliografia

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Grzybowski S., Historia Irlandii, Ossolineum, Wrocław 1977

 

 

Jackson T.A., Walka Irlandii o wolność, PWN, Warszawa 1955

 

 

Moody T.W., Martin F.X., Historia Irlandii, Zysk i S-ka, Poznań 1998

 

Milbank R., Praca Zbiorowa, Encyklopedia Historii Świata, Guinness

 

Publishig - Iskry, Londyn - Warszawa 1994

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

CAIN Northern Ireland Conflict, Politics, & Society, URL: <http://cain.ulst.ac.uk/>.

Central Statistics Office of Ireland, URL: <http://www.cso.ie/>

 

 

Światowy terroryzm (World Terrorism), Organizacje terrorystyczne na Świecie

URL: <http://terroryzm.com>